piątek, 16 maja 2014

Nasze zabawki

Nie lubię nieprzemyślanych zakupów. Ubrań, kosmetyków, sprzętów do domu czy dodatków. Tym bardziej jeśli zakupy dotyczą rzeczy dla Wiki. Muszą być przeanalizowane. Nawet jeśli analiza trwa kilka sekund podczas wyciągania ręki do półki sklepowej, trzymając na drugim ręku dziecko oznajmiające cichym, znudzonym pojękiwaniem, że nastąpił na dzisiaj koniec zakupów ;). Kupowane rzeczy muszą pasować do mojej koncepcji, tworzyć razem jedną całość z otoczeniem.
Jeszcze niedawno myśląc o zabawkach kupowanych Serduszku miałam w głowie jasne pastelowe barwy pluszowych króliczków i misiów leżących spokojnie w łóżeczku, będących oazą spokoju i niezbyt wyróżniających się spośród otoczenia białych mebli. Żeby moja koncepcja ewoulowała, wystarczyła radość w oczach mojego dziecka na widok kolorowych jaskrawych zabawek, przebijających się kolorami. I tak w łóżeczku Wiki, które jest jednym z miejsc do zabawy wylądowały soczyste barwy, obok zwierzątkowych zabawek z Ikei. Zmieniając delikatnie nastawienie do kolorów nie zmieniłam jednak przywiązywania wagi do jakości i wykonania.
Kupiliśmy również kilka większych rzeczy,  z których Wikunia korzysta kilka razy dziennie i z których jesteśmy zadowoleni. Jest to bujaczek oraz mata edukacyjna. Pochwalić również mogę "pałąk do wózka", który jest przyczepiony w poprzek jej łóżeczka i który jest coraz bardziej eksploatowany.
Nad bujaczkiem Tiny Love zastanawiałam się już dawno, ale kupiliśmy go jak Wiki miała około dwa miesiące.  Żałuję, że nie zdecydowaliśmy się wcześniej, służyłby jako kołyska. Zdecydowaliśmy się na typ bujaczka na zasadzie fotela na biegunach (lub właśnie kołyski), ze względu na to jak Bączek lubi się bujać w foteliku samochodowym :). Spędza w nim sporo czasu, zabieramy go do pomieszczenia w którym akurat przebywamy, w ten sposób towarzyszy nam w nim w kuchni podczas jedzenia obiadu, czy podczas mojej kąpieli w łazience:). Dużym plusem jest sztywne siedzisko, rozkładające się w trzech pozycjach.
Matę edukacyjną Żyrafa Bright Starts wybraliśmy ze względu na kontrastowe i ciekawe kolory. Oprócz maty wykorzystujemy dołączonego do niej kotka z melodyjkami i światełkami, którego przyczepiamy także w innych miejscach.
Pałąk do wózka Tiny Love dostaliśmy w prezencie i muszę przyznać, że jest to jeden z najbardziej udanych prezentów. Przydaje się od samego początku, zabawki na nim najpierw były oglądane, potem delikatnie uderzane rączkami, a teraz są ciągnięte, miętolone, często nawet potraktowane nogami :).
Wybrałam trzy główne rzeczy, jednak oprócz nich są jeszcze pozostałe zabawki. Między innymi najbardziej ulubione są te, które przyczepiane na rzepy można ściągnąć oraz przede wszystkim szeleszczące. Razem tworzą Mini Plac Zabaw lub małe wielkie Królestwo Zabawek Wiktorii. ;)







Mała Wikunia;)


Wróżka jest całkiem smaczna :) 



Pszczoło....


........mam cię! :)




 Popołudniowy chillout



:)


19 komentarzy:

  1. Pałąk do wózka super :) i jak fajnie zastosowany do łóżeczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmieniliśmy mu trochę zastosowanie, ale się sprawdza:)

      Usuń
    2. Zmieniliśmy mu trochę zastosowanie, ale się sprawdza:)

      Usuń
  2. ten pałąk jest genialny ! muszę poszukać czy "chłopakowe" też są :) bujaczek leżaczek jest też naszym hitem nad hity :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, bujaczek też jest u nas hitem:)

      Usuń
  3. Ale już z niej duuuża panna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się wydaje że już jest duża, ale jak ją widzę z daleka to zdaję sobie sprawę że przecież ona jest jeszcze malutka:).

      Usuń
  4. Ale Wika to słodka dziewczynka :)
    A jej łóżeczko, to istny plac zabaw.
    Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Normalnie jakbym widziała Zosie w niektorych pozycjach :) też mamy ulubione podobne zabawki! Miłego dnia dziewczyny!

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny pomysł z tym pałąkiem w łóżeczku- u nas też by się coś takiego przydało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyczepiliśmy jej to do łóżeczka jak jeszcze nie umiała się obracać na boki, żeby nie musiała się patrzeć na sufit:) I już został w łóżeczku:)

      Usuń
  7. Mamy taką samą matę edukacyjną - u nas sprawdza się genialnie!! :):) Najbardziej Kubie podoba się lusterko z szeleszczącymi listkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zadowolenie i szczescie w oczach dziecka jest bezcenne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna Wikunia :) Widać, że jest zachwycona swoimi zabawkami:) Bujaczek mieliśmy i my i uważam za naprawdę świetny element dzieciowego 'ekwipunku' :)
    Zapraszam do naszego nowego kąta w blogosferze http://codziennosc-malego-czlowieka.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Śmieszne jest to, jak zmienia nam się punkt widzenia, kiedy widzimy radość dziecka - miałam tak samo :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. miałam podobnie jak Ty. Na początku chcialam zabawki pastelowe, białe, delikatne... ale wiem, że to mi się podoba. Maja woli rażące wzory, żywe kolory. I takie też zaczelismy kupować jej zabawki.
    Również mamy łuk z tiny love ale nie ten różowy tylko kolorowy. Kupilam jej sama. dlugo szukałam zanim znalazłam taki montowany dosłownie na wszytskim :) jestem z niego mega zadowolona. U nas jest głównie zamontowany na leżaczku bujaczku z fisher prica.
    Matę mamy kiepską... dostalismy taka z pluszowego materiału. Jest jasna i szybko zbiera kurz. Muszę ją często prać.
    Wikunia jest boska!! pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń